Szkoda całkowita w Niemczech – pierwsze dwadzieścia cztery godziny. Podcast MOTOEXPERT, europejskiej sieci niezależnych rzeczoznawców samochodowych. Ten odcinek czyta syntetyczny lektor AI. Wracasz z pracy do Polski na weekend albo jedziesz na święta. Autostrada A3, wieczór, korek przed Frankfurtem. Ktoś nie hamuje na czas i wjeżdża w tył Twojego auta. Nikt nie jest ranny, ale samochód nie nadaje się do jazdy. Policja, holownik, dokumenty po niemiecku, a Ty musisz jutro być w pracy albo dojechać do rodziny. Co teraz? W tym odcinku odpowiadamy na cztery pytania: jakie prawo obowiązuje, kto płaci, co oznacza szkoda całkowita i co zrobić w pierwszych dwudziestu czterech godzinach. Pytanie pierwsze: jakie prawo? Wielu Polaków zakłada, że skoro auto jest polskie i ubezpieczone w Polsce, to sprawa toczy się po polsku. Tak nie jest. Unijne rozporządzenie, zwane Rzym dwa, mówi, że o wypadku decyduje prawo kraju, w którym do niego doszło. Wypadek w Niemczech to prawo niemieckie, niezależnie od tablic i od tego, gdzie masz polisę. Pytanie drugie: kto płaci? Jeśli winny jest inny kierowca, odszkodowanie pokrywa jego ubezpieczyciel od odpowiedzialności cywilnej, w Niemczech zwany Haftpflicht. Jeśli sprawca ma niemiecką polisę, sprawa toczy się z niemieckim ubezpieczycielem. Jeśli sprawca jest z innego kraju, działa system Zielonej Karty. Jest też ułatwienie z prawa unijnego: szkodę można zgłosić z Polski, przez reprezentanta zagranicznego ubezpieczyciela do spraw roszczeń. Czy w Twoim przypadku to najlepsza droga, oceni adwokat. My mówimy tylko, że taka droga istnieje. Kiedy wina sprawcy jest jednoznaczna, w Niemczech obowiązuje zasada, którą warto znać: pełne przywrócenie stanu sprzed wypadku, zapisana w paragrafie dwieście czterdzieści dziewięć niemieckiego kodeksu cywilnego. Do szkody mogą należeć koszty naprawy albo wartość odtworzeniowa pojazdu, koszty rzeczoznawcy, holowanie, parking, a także brak możliwości korzystania z auta. Czy i w jakiej wysokości te pozycje zostaną wypłacone w Twojej sprawie, to pytanie prawne. Rzeczoznawca tego nie rozstrzyga. Kiedy wina jest sporna, bo obaj kierowcy obwiniają się nawzajem, najpierw trzeba ustalić odpowiedzialność. To zadanie dla adwokata i dla dowodów. Rzeczoznawca zabezpiecza wtedy to, czego za tydzień nikt już nie odtworzy: ślady, uszkodzenia, położenie pojazdów. A jeśli to Ty spowodowałeś wypadek? Wtedy nikt po drugiej stronie nie płaci. Zostaje Twoje własne autocasco, na zasadach z Twojej polisy. To osobny temat na osobny odcinek. Pytanie trzecie: co to jest szkoda całkowita? Mówimy o niej, gdy koszty naprawy dochodzą do wartości odtworzeniowej albo ją przekraczają. Wartość odtworzeniowa to cena, za jaką kupiłbyś dziś takie samo auto, w takim samym stanie. Od niej odejmuje się wartość pozostałości, czyli to, ile wart jest wrak. Trzy liczby: koszt naprawy, wartość odtworzeniowa, wartość pozostałości. Każda z nich to szacunek, który trzeba uzasadnić. Zbyt wysoko oszacowany wrak obniża Twoje odszkodowanie. Zbyt nisko oszacowana wartość auta, bez uwzględnienia wyposażenia i przebiegu, również. Ostrożnie z ofertami skupu wraku, które pojawiają się szybko i naciskają na decyzję. W Niemczech poszkodowany z reguły może zlecić własną, niezależną opinię rzeczoznawcy, zamiast polegać wyłącznie na osobie przysłanej przez ubezpieczyciela sprawcy. Prośba o przesłanie zdjęć do wyceny to nie to samo, co oględziny na miejscu. Szczegóły prawne potwierdzi adwokat, my mówimy o technice. Pytanie czwarte: co zrobić w pierwszych dwudziestu czterech godzinach? Jeden: wezwij policję i poproś o numer sprawy. W Niemczech policja nie zawsze spisuje protokół przy kolizji bez rannych, ale przy dużej szkodzie warto nalegać. Dwa: fotografuj wszystko. Oba auta ze wszystkich stron, tablice, położenie pojazdów, ślady hamowania, szczegóły uszkodzeń, licznik, tabliczkę z numerem nadwozia. Trzy: wypełnij europejski formularz wypadku, ale nie uznawaj winy i nie podpisuj niczego, czego nie rozumiesz. Ugoda albo cesja praw podpisana na parkingu może zamknąć Ci drogę do pełnego odszkodowania. Cztery: zapytaj holownika, dokąd zabiera auto i ile kosztuje doba parkingu. Te koszty rosną codziennie. Pięć: nie naprawiaj i nie sprzedawaj auta, zanim zostanie obejrzane przez rzeczoznawcę. Sześć: zbieraj wszystkie rachunki. Holowanie, parking, nocleg, bilet do domu. Siedem: zgłoś szkodę ubezpieczycielowi sprawcy albo przez reprezentanta w Polsce, a swoje autocasco poinformuj na wszelki wypadek, nawet jeśli nie zamierzasz z niego korzystać. Osiem: zanim zgodzisz się na wycenę ubezpieczyciela, zapytaj o niezależną opinię. Co daje opinia MOTOEXPERT? Nasz rzeczoznawca przyjeżdża tam, gdzie stoi auto: na parking holownika, do warsztatu, na plac. Dokumentuje uszkodzenia, sprawdza wcześniejsze szkody, wyposażenie i przebieg, i wylicza trzy wartości: koszt naprawy, wartość odtworzeniową i wartość pozostałości. Raport powstaje po niemiecku, bo taki rozumie niemiecki ubezpieczyciel, a Tobie tłumaczymy go po polsku. MOTOEXPERT to rzeczoznawcy, nie kancelaria. Nie reprezentujemy Cię prawnie i nie obiecujemy wyników. Do strony prawnej polecamy niemieckiego adwokata wyspecjalizowanego w prawie drogowym, po niemiecku Fachanwalt für Verkehrsrecht. Jeśli Twoje auto jest poważnie uszkodzone w Niemczech i potrzebujesz niezależnej opinii, napisz do MOTOEXPERT na WhatsApp: plus czterdzieści osiem, sześćset, dziewięćset dwadzieścia, dziewięćset dwadzieścia. Wyślij zdjęcia, miejsce, gdzie stoi auto, i krótki opis. Dowiesz się, czy i jak możemy pomóc. Ten odcinek to informacja ogólna, a nie porada prawna. W sprawach prawnych zwróć się do adwokata. To był podcast MOTOEXPERT – Szkoda za granicą. Do usłyszenia w następnym odcinku.